Monikę Olejnik obłażą mendy i gryzą „wSieci”

31 marca 2014

Tygodnik braci Karnowskich „wSieci” gromadzi same gnidy dziennikarskie. Niektórzy z nich to już dorosłe mendy.

A te docierają do najbardziej intymnych zakątków. Oblazły właśnie Monikę Olejnik w najnowszym numerze. Na okładce pytając: co chce ukryć dziennikarka?

Łażą po jej rodzinie i gryzą. Niewiele znajdują, ale ciachają, co popadnie. Przy tym nazywają wielkim halo to, co jest zwyczajnością, powszedniością.

Olejnik podała tygodnik do sądu, aby odpieprzyli się od jej rodziny. Ale oni nie reagują, żrą rodzinę dziennikarki.

Ojciec był oficerem ochraniającym ambasady w PRL-u. Trach: żrą. Ważna jednostka wojskowa MSW – piszą. Nic na niego nie ma w papierach IPN. Ale żrą, nazywając jego curriculum vitae „barwną biografią”.

Monika została zatrudniona w radiu po stanie wojennym. Tatuś – wg mend – musiał jej po kumotersku robotę załatwić.

Olejnik świetnie sobie radzi dzisiaj, nikt jej niczego nie załatwia. To ona załatwia polityków i takie mendy, jak Karnowskich. Jednym pstryknięciem. Artykuł jest o niczym, jest insynuacją. Gołosłowny.

Łażą te mendy w życiu publicznym i trach-trach-trach, gryzą, szczypią, plują, strzykają. Mendy.

tagi: , , , ,

Napisz odpowiedź