Kaczyński znieważony? Nie! To on funduje makabreskę

15 kwietnia 2017

Prokuratura krakowska zmienia swoją decyzję. Najpierw odmawiała wszczęcia postępowania w stosunku do protestujących, którzy manifestowali, gdy Jarosław Kaczyński wjeżdżał ze swoją świtą polityczną na Wawel, aby potańczyć kontredans polityczny na grobie brata.

Inaczej nie można nazwać tego kiczu zachowań, jarmarku politycznego, małości.

Sprawca katastrofy smoleńskiej Lech Kaczyński pochowany został na Wawelu.

Prokuratorzy chcą przesłuchać protestujących w związku z jednym z transparentem z napisem: „Będziesz siedział!”

A jak inaczej myśleć o kimś, kto niszczy ojczyznę, a za marionetki, pacynki, ma Szydło i Dudę? Jak? Będzie musiał odpowiedzieć ten mały człowiek.

Prokuratura zaś nęka i zastrasza.

Przyjdzie czas, iż Polacy będą musieli domagać się wykopania z Wawelu Lecha Kaczyńskiego. Nie tam jego miejsce. Jego decyzja o lądowaniu za wszelką cenę w Smoleńsku doprowadziła do śmierci 96 osób. Inna sprawa, że piloci zachowali się jak tchórze i nie dochowali procedur.

Za to musi ktoś beknąć, acz trudno wsadzać trupa za kraty. Niemniej warto przypomnieć, iż w 867 roku papież Stefan VI nie tylko kazał wydobyć z grobu i ubrać w papieskie szaty ciało nieżyjącego od dziewięciu miesięcy swego poprzednika Formozusa, ale też przyciągnął zwłoki na salę rozpraw i posadził na tronie papieskim.

Może warto powrócić do tej makabrycznej tradycji.

Formozus został osądzony, a następnie pochowany w zbiorowej mogile dla bezdomnych i bezimiennych. Makabra? Tak! Makabryczne też jest zachowanie Jarosława Kaczyńskiego.

Niech bierze swego brata na Żoliborz – i odczynia brewerie, jak w „Psychozie” Hitchcocka.

Więcej >>>

tagi: , , ,

Napisz odpowiedź