Nocnik Kaczyńskiego. Patriotyczna biegunka Chazbijewicza

8 maja 2017

PiS cofa się wyjątkowo głęboko w przeszłość, bo aż w czasy stalinowskie.

Dzisiaj Józiem Słoneczko jest Jarek ZbawPolskie. Napiszesz wiersz ku czci Kaczego Słoneczka, idziesz na wysoko płatną synekurę, albo w ambasadory.

Taką obrał drogę kariery Selim Chazbijewicz (Tatar polski), który napisał „Odę do Jarosława Kaczyńskiego”.

O, w mordę!

Oto:

„Ty, który od nowa polską godność wskrzeszasz,

Jak orzeł ponad skałą wzlatujesz i zawsze,

To Ty masz rację, Ty na pomoc spieszysz.

Tyle dróg przejść musiałeś, wodzu nasz zwycięski,

Tyle klęsk przejść musiałeś by podnieść się z klęski,

Tyle lat musiałeś czekać by teraz już w chwale,

Rządzić Polską, by zmieniać nasz kraj stale

W kierunku mocarstwa od morza do morza.”

No i jak? Zrobiliście na miękko? Ja jeszcze siedzę na nocniku! Mam biegunkę! I dalej:

„By wszystkie narody od Bałkanów po Bałtyk

A nawet ptaki co krążą w przestworzach,

Wielbiły Polskę i wielbiły jej wodza.

O Jarosławie Wielki, władco dusz Polaków,

Który nasz naród wyprowadzisz z klęski,

Który zdobędziesz imperium Lechitów,

I znów odrodzisz Warszawę i Kraków.

Niech będzie pamięć Twego brata Lecha

Na zawsze w kraju świętego Wojciecha

Łączyć a nie dzielić naród nasz wybrany”.

>>>

tagi: , , , ,

Napisz odpowiedź