Szydło jest parodią i zgubą

29 maja 2017

Beata Szydło sama w sobie jest parodią. Ona nie mówi, ale dostaje słowotoku – logorei. Przypadłości prosto z magla.

Paweł Kowal mówi o „parodii polskiego mesjanizmu” w kontekście przemowy Szydło, w której padł apel „powstania Europy z kolan”.

Taki mesjanizm jest chory, który rok temu prof. Maria Janion określiła:

„…obserwujemy oczywisty, centralnie planowany zwrot ku kulturze upadłego, epigońskiego romantyzmu – kanon stereotypów bogoojczyźnianych i Smoleńsk jako nowy mesjanistyczny mit mają scalać i koić skrzywdzonych i poniżonych przez poprzednią władzę. Jakże niewydolny i szkodliwy jest dominujący w Polsce wzorzec martyrologiczny! Powiem wprost – mesjanizm, a już zwłaszcza państwowo-klerykalna jego wersja, jest przekleństwem, zgubą dla Polski.”

Częścią tego przekleństwa – mimowolną – jest syn Szydło, który został wyświęcony na księdza. Symbolicznie Polsce został przetrącony krzyżem kręgosłup nowoczesności, a Szydło zdekapitowała rozum swemu dziecku (dekapitacja – pozbawienie głowy).

Został poczęstowany kropidłem, dobity, przypieprzony.

Trudno nie zgodzić się z Jackiem Żakowskim.

Szydło nie ma papierów intelektualnych nawet na rower.

>>>

tagi: , , , ,

Napisz odpowiedź