Symulant Duda w przedpokoju prezesa

14 czerwca 2017

Adrian Duda to pozorant, zarówno gdy twierdzi, że jest niezłomny, a także gdy udaje niezależność od prezesa Kaczyńskiego.

Taki nikt pasował Kaczyńskiemu i na nasze pohańbienie taki nikt został prezydentem. Kaczyński umieścił Adriana w przedpokoju i tam na zawsze pozostawi.

Więc nic innego Dudzie nie pozostało, jak symulować niezależnośc – jak trafnie zauważa naczelny „Rzeczpospolitej” Bogusław Chrabota.

Symulant „miał niemal dwa lata na emancypację, nie uczynił nawet jednego kroku, by odciąć polityczną pępowinę łączącą go z macierzystą partią. Zapewne ma tego głęboką świadomość, więc ima się innych metod, by zasymulować niezależność” – pisze Chrabota.

Duda zasymulował niezależność z dwoma referendami, które pomogłyby wygrać wybory PiS-owi. Referendum konstytucyjne wraz z wyborami samorządowymi w 2018 roku. I drugie referendum dotyczące uchodźców wraz z wyborami parlamentarnymi w 2019 roku.

To jest cwaniaczenie polityczne, a nie myślenie o Polsce. Chrabota przytomnie zauważa: „Gdzie i kiedy – pozwolę sobie spytać pana prezydenta – głowa państwa widziała konstytucję pisaną przez lud? I skąd wiara, że lud w tych sprawach ma, bądź kiedykolwiek mieć będzie wyrobione zdanie?”

Nie mamy prezydenta, ale symulanta. Taka dotknęła nas klasa polityczną z impotencją.

>>>

tagi: , ,

Napisz odpowiedź