Dostawa pisowskiego plebsu do czynności klaskania dla Trumpa

7 lipca 2017

Donaldowi Trumpowi dostarczono klakierów zwiezionych przez posłów PiS z całej Polski. Dostawa była obowiązkowa. Prezydent USA zachwycał się dostawą, a nie spontanicznością.

Trump zadowolił się kłamstwem PiS. Jego broszka.

Klakierzy to chów kaczystowski z grzędy nienawiści. Prof. Wojciech Sadurski porownuje ich do komuszego spędu podobnej czerni. 

„Plebs, dowieziony autokarami na Plac Krasińskich i wrzeszczący “Do-nald-Trump!” a chwilę przedtem, w kierunku Lecha Wałęsy „Bo-lek!” i „Precz-zko-mu-ną!”, to był ten sam plebs, choć może pokoleniowo późniejszy, co ten, który wrzeszczał na polskich placach „Po-mo-że-my!” a nieco wcześniej „Sy-jo-niś-ci do Sy-ja-mu!”

Czerń pisowska nie krzyknęła chociaż raz „Pomóż zdobyć wrak!”.

„Przecież to był główny powód radości z wyboru Trumpa okazywanej przez PiS i media Karnowskich czy Rydzyka: Trump miał przymusić Putina, by ten zwrócił główny dowód na zamach. Czy Andrzej Duda zdobył się na odwagę, by o tym wspomnieć? Myślę, że znam odpowiedź”.

>>>

tagi: , , ,

Napisz odpowiedź